czwartek, 19 marca 2015

Uwaga - wersja REMASTERED!

Poprzednio opisałem na czym polegają procesy miksu oraz masteringu. Remastering natomiast, jak sama nazwa wskazuje, to ponowne wykonanie czynności masteringowych na materiale. Kiedy i w jakim celu się go wykonuje?

Stare albumy

Najbardziej oczywistym przykładem remasteringu są albumy powstałe przed erą płyt kompaktowych. Aby ten sam materiał wydać później na płycie CD, należało go odpowiednio przygotować do tego nośnika - przede wszystkim przejść do dziedziny cyfrowej, przygotować znaczniki utworów, wprowadzić CD Text itp. Z tego powodu większość płyt takich zespołów jak np. Dire Straits czy Pink Floyd mają dopisek "Remastered" (lub "Digital remaster"). W tym przypadku można powiedzieć, że remastering sprowadza się do dostosowania materiału do innego nośnika i nie ma zauważalnego wpływu na jego brzmienie.


Bardzo stare albumy

Kolejne zadanie masteringu ujawnia się przy pracy z albumami jeszcze starszymi od powyższych. Eliminuje się wtedy wszelkiego rodzaju niedoskonałości materiału w myśl zasady: mastering zrobi wszystko, aby końcowy efekt brzmiał jak najlepiej. Najczęściej sprowadza się to do redukcji szumów, przydźwięków, przesterowań, trzasków itp. Zatem remastering takich nagrań w znaczny sposób poprawia ich brzmienie. I tak powinno być!

The best of'y oraz Special Edition'y

Mastering jest procesem koniecznym do utworzenia nowego albumu. Nic więc dziwnego, że w przypadku płyt typu The best of lub edycji specjalnych zawierających niepublikowane wcześniej utwory czy (coraz popularniejsze) komentarze do piosenek, proces ten trzeba powtórzyć. Utwory pochodzące z różnych albumów mogą znacząco różnić się brzmieniowo, co stawia 'masteringowca' przed trudnym zadaniem jakim jest stworzenie z nich spójnego krążka. W tych przypadkach remastering mający na celu działanie pozytywne - jak najlepszy odbiór albumu jako całości - może mieć (nie musi) zauważalny wpływ na brzmienie materiału. Czy odbierzemy zmiany poszczególnych utworów jako korzystne lub nie w dużej mierze zależy od gustu.

Lecz tutaj zaczyna się zabawa...

Albumy tego typu ukazują się z reguły wiele lat po premierze albumów źródłowych. Jak wiadomo kilkanaście lat temu wpływ wojny głośności na brzmienie był dużo mniejszy. Z tego powodu często można się bardzo mocno rozczarować takim zremasterowanym albumem.
Przykładowo płyta Brothers in Arms wydana w 2005 roku jako SACD (Super Audio CD) ma wskaźnik DR8, podczas gdy remaster z 1995 roku jest o 4 dB bardziej dynamiczny - DR12. Brutalnie prezentują się liczby w przypadku albumów Michaela Jacksona. Bad - oryginalnie DR12 (1987), specjalna edycja na 25 rocznicę wydania płyty - DR6. Podobnie mają się płyty The best of tego wykonawcy. Niektóre reedycje albumów Nirvany także należą do tej grupy 'remasterów'. Na poniższym filmiku możemy porównać brzmienie tego samego utworu wydanego w 1992 i 2004 roku:


Oczywiście liczby to nie wszystko - całkowicie się z tym zgadzam. Jednak brzmienie często je potwierdza - przesterowane, ostre i męczące. A oryginalnych wersji tych albumów na półkach sklepowych praktycznie nie ma. W tym przypadku remastering ma zauważalny, negatywny wpływ na brzmienie, wynikający z nadmiernego ograniczania dynamiki materiału.

Remaster, a tak właściwie to nie remaster

Zupełnie inną kategorią są wersje zwane przeze mnie krypto-remastered. Czasami pojawiają się, gdy nakład płyty się wyczerpie i trzeba ją wytłoczyć ponownie - w takich momentach niektórzy 'dobijają' głośność do współczesnych standardów. Na albumie próżno szukać słowa 'remastered'. Przykład albumu ...And the justice for all Metalliki ze strony dr.loudness-war.info:
"I bought this disc thinking it was the old non-remastered disc from the '80s since it had all old packaging, dates, and no indication of a remastering. This disc is compressed sounding, terrible, in fact, when compared to my original "and Justice For All" disc, which sounds awesome. Any current Metallica disc on store shelves with the BLCK ND is a remaster. Beware!"
W takich przypadkach możemy zakupić remaster nawet o tym nie wiedząc...

Remastering - dobry czy zły?

Jak widać, nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Z tego powodu zawsze polecam zachować ostrożność przed zakupem remasterowanej wersji jakiegokolwiek albumu. Osobiście sprawdzam takie wersje na stronie http://www.dr.loudness-war.info gdzie można znaleźć dokładne numery poszczególnych wydawnictw, rok ich wydania i oczywiście wskaźnik DR - przybliżoną miarę skompresowania materiału.
Można mieć nadzieję, że wojna głośności przestanie mieć wpływ na wydawaną muzykę - dzięki nowym przepisom dotyczącym głośności w radiu oraz telewizji i uświadamianiu słuchaczy np. przez tego bloga, strony turnmeup.org lub dynamicrangeday.co.uk. Czy wtedy będziemy świadkami remasterów albmów wydawanych obecnie, ale w wersjach bardziej dynamicznych? Zobaczymy...

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Miks a mastering


W poniższym poście opiszę dwa procesy, którym poddawany jest materiał dźwiękowy od rejestracji aż po wypalenie na płycie CD. Czym jest miks, a czym mastering? Jakie są różnice między tymi procesami? Czy lepiej zlecić je tej samej osobie? Na te wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć poniżej.

Miks

Zespół zarejestrował materiał. Każdy z instrumentów zapisany jest w osobnym pliku. Zatem, aby z tych pojedynczych ścieżek otrzymać utwór, należy je do siebie dodać zachowując odpowiednie proporcje (głośności). Właśnie to, w dużym uproszczeniu, nazywamy miksem.

Przykładowy miks, na różnych ścieżkach znajdują się poszczególne instrumenty m. in. elementy perkusji, bas, gitary, wokale.
Miks to nie tylko ustalenie proporcji. W tym miejscu kreuje się także przestrzeń za pomocą panoramy (lewo-prawo) oraz dodaje wszelkie efekty - od bardzo zauważalnych (jak np. efekt starego radia czy płyty winylowej) do dyskretnych (delikatny pogłos, zmiana dynamiki lub subtelna korekcja). To wszystko sprawia, że miks jest bardzo skomplikowanym procesem, nad którym można spędzić dużo czasu:


Po skończonym miksie utwór brzmi już bardzo dobrze, instrumenty są odpowiednio zbalansowane, efekty nałożone... w takim razie co jeszcze można zrobić z takim materiałem? I ważniejsze pytanie - w jakim celu?

Mastering

Można powiedzieć, że miks z pojedynczych instrumentów (ścieżek) tworzy utwór, natomiast mastering z poszczególnych utworów konstruuje album.
Zdarza się, że nie wszystkie piosenki nagrywane są w tym samym studiu. Czasami za miks odpowiadają różne osoby. W takich przypadkach bardzo ważne jest odpowiednie zbalansowanie materiału, który może mocno różnić się brzmieniowo, tak, aby album tworzył spójną całość. W tym celu każdy utwór poddaje się osobnej obróbce. To tutaj zyskuje on swoją ostateczną głośność (z tego powodu wiele osób uważa mastering za proces odpowiedzialny za zepsucie brzmienia dzisiejszej muzyki, zapominając o pozostałych jego funkcjach). Dobierane są także przerwy między poszczególnymi utworami. Cechą charakterystyczną dla masteringu jest praca nad jednym plikiem stereo* - wykonanym wcześniej miksem.

Miks i mastering - razem czy osobno?

Kolejnym zadaniem masteringu jest kontrola miksu. Chodzi tutaj o to, aby utworu posłuchała osoba 'z zewnątrz', nie naznaczona godzinami siedzenia przy miksie - tak długa praca może sprawić, że pewne szczegóły umykają osobie wykonującej miks. Potrzebne jest tak zwane 'świeże ucho'. Oprócz tego odsłuch w studiu masteringowym (na innym sprzęcie i w innym pomieszczeniu) może wychwycić błędy w miksie powstałe przez np. akustykę pomieszczenia lub gorsze głośniki.
Z tego powodu najlepiej gdy te dwa procesy wykonywane są przez dwie niezależne osoby. Z wielu przyczyn nie zawsze tak się dzieje. W takich przypadkach element kontroli materiału zostaje zaniedbany.

Mastering ... jednego utworu?

Pisałem o tym, że mastering to proces tworzenia albumu. Czy można w takim razie zrobić mastering jednej piosenki? Oczywiście że tak! Dzisiejsze realia sprawiają, że utwór nie 'zmasterowany' jest za cichy. Bez obróbki miksu jako całości otrzymany materiał zawsze będzie dużo cichszy niż utwory, których słuchamy na co dzień. Oprócz samego podniesienia głośności pozostałe elementy obróbki materiału wykorzystywane w masteringu mogą dać pozytywny efekt brzmieniowy (a przecież chodzi o to, aby ostateczny materiał brzmiał jak najlepiej). Zapraszam do obejrzenia poniższego filmiku:




* - najczęściej tak to wygląda, choć czasem wykonuje się tzw. mastering na grupach, gdzie na poszczególnych ścieżkach zgrane są grupy instrumentów, na przykład perkusja z basem, instrumenty rytmiczne, wokale, chórki. Taki system pracy stosuje się gdy jest pewien problem w miksie i łatwiej właśnie w ten sposób sobie z nim poradzić. W takich przypadkach mastering zbliża się bardziej do miksu.